Znacie już schody. Czas poznać tydzień wcześniej.
Znacie ten moment: czarna, brokatowa mini, szpilki stukające o bruk, sukienka z każdym krokiem podjeżdża wyżej, a w głowie tylko jedno pytanie — co będzie, kiedy wejdę na te przeklęte schody?
Ale co wydarzyło się tydzień wcześniej?
Co musiało paść w wiadomościach, żeby w ogóle wsiadła do tej taksówki? Kto pierwszy przekroczył linię – ona czy On? Jakie słowa sprawiły, że zgodziła się ubrać dokładnie tak, jak On chciał? Jakie polecenie sprawiło, że serce waliło jej jak oszalałe, gdy poprawiała ramiączko przed lustrem, a w lustrze odbijała się już nie ona – tylko lalka gotowa do wystawienia na widok?
„Klub to jest do załatwienia, tylko co z tego, że ja załatwię klub, jak ty wymiękniesz? Tak jak teraz zaczynasz wymiękać przy tak prostej czynności. ”
Te słowa paliły ekran telefonu już kilka dni wcześniej. Nie wiedziała wtedy, czy to tylko gra słów, czy początek czegoś, co zmieni wszystko. Nie wiedziała, czy On naprawdę przyjdzie, czy zostanie cieniem w tłumie, czy w ogóle istnieje poza wiadomościami.
W nowej, pełnej wersji „Ups, Wszyscy Patrzą” odsłaniam ten tydzień. Nie skrót. Nie fragment. Całą drogę od pierwszej wiadomości do momentu, w którym staje przed schodami – i wie, że już nie ma odwrotu.
Czy Pan się pojawił? Czy stał tam, w środku, obserwując każdy jej krok, każdy rumieniec, każdy centymetr sukienki, który podjechał za wysoko?
Tego dowiesz się tylko czytając.
„Ups, Wszyscy Patrzą” – erotyczna opowieść o wstydzie, który rozpala, o posłuszeństwie, które smakuje jak najsilniejsze pożądanie, i o spojrzeniach, które palą skórę – jest już dostępna na naffy.io.
Cena: 24,99 zł
(promocja launch: 19,99 zł – tylko przez pierwsze dni!)
Jeśli lubisz historie, w których granica między lękiem a pragnieniem zaciera się z każdym zdaniem – ta książka jest dla Ciebie.
Czekam na Twoje wiadomości po lekturze. Napisz, co czułaś, gdy dotarłaś do schodów… i co było dalej.
.jpg)

Jestem po przeczytaniu rozszerzonej wersji "Ups, wszyscy patrzą" i omg jakie to było dobre, dziewczyno. Szkoda tylko, że tak szybko się skończyło.
OdpowiedzUsuń